Województwo śląskie · Powiat pszczyński · Gmina Pszczyna Kontakt do sołtysa
Wisła Wielka Sołectwo · gmina Pszczyna

Woda, ptaki, rowery

Turystyka i przyroda w Wiśle Wielkiej

Dwa zbiorniki o zupełnie różnych zasadach, kompleks stawów karpiowych i jedna z ważniejszych ptasich ostoi w południowej Polsce. Zanim spakujesz sprzęt, przeczytaj, gdzie wolno wejść do wody, a gdzie na pewno nie.

Wisła Wielka nie jest kurortem i nikt tu nie udaje, że jest. Nie ma promenady, deptaka ani szeregu hoteli. Jest za to coś, czego brakuje w wielu bardziej reklamowanych miejscach: dwa duże akweny w zasięgu spaceru, kilkadziesiąt hektarów stawów hodowlanych, płaski teren idealny na rower i cisza, którą przerywają głównie ptaki. Ludzie przyjeżdżają tu na jeden dzień, czasem na weekend pod namiotem, a najczęściej po prostu po to, żeby zobaczyć coś innego niż miasto. Ważne jest jednak zrozumienie podstawowej różnicy między dwoma sąsiadującymi zbiornikami, bo pomylenie ich kończy się mandatem albo poważniejszymi kłopotami. Poniżej wyjaśniamy to najprościej, jak się da.

Dwa akweny, dwa zestawy zasad

Od południa wieś sąsiaduje z Jeziorem Goczałkowickim, wielkim zbiornikiem zaporowym napełnionym w 1955 roku, który zaopatruje w wodę pitną znaczną część aglomeracji śląskiej. Właśnie dlatego obowiązują wokół niego surowe reguły — zakaz kąpieli, ograniczenia w poruszaniu się po strefie ochronnej, sezonowe wyłączenia z ruchu. Od północy leży natomiast zbiornik Łąka, mniejszy akwen na rzece Pszczynce, dopuszczony do rekreacji, sportów wodnych i wędkowania. To tam działa baza nurkowa, tam odbywają się regaty i tam większość odwiedzających spędza czas. Zestawienie poniżej pokazuje różnice na chłodno, bez owijania w bawełnę. Warto je zapamiętać przed wyjazdem, bo służby kontrolujące teren nie przyjmują tłumaczenia, że ktoś nie wiedział.

Zbiornik Łąka a Jezioro Goczałkowickie — najważniejsze różnice
Zagadnienie Zbiornik Łąka (północ) Jezioro Goczałkowickie (południe)
Główna funkcja Retencja i rekreacja Ujęcie wody pitnej, ochrona przeciwpowodziowa
Kąpiel Dopuszczalna w miejscach wyznaczonych Zakazana na całej powierzchni
Sporty wodne Żeglarstwo, kajaki, deski, nurkowanie Ruch mocno ograniczony, tylko za zgodą zarządcy
Wędkarstwo Na zasadach okręgu PZW, po wykupieniu zezwolenia Wyłącznie w wyznaczonych sektorach, z dodatkowymi obostrzeniami
Dostęp brzegu Dobry, kilka miejsc parkingowych Częściowo w strefie ochronnej, wstęp bywa zabroniony
Wartość przyrodnicza Wysoka, ptaki wodne i błotne Bardzo wysoka, obszar Natura 2000

Stawy karpiowe i Dolina Górnej Wisły

Krajobraz między zabudowaniami a brzegiem jeziora tworzą stawy, kopane tu od stuleci. Ciężkie, gliniaste gleby słabo nadawały się pod zboże, za to doskonale trzymały wodę, więc chłopi i zarządcy dóbr pszczyńskich stawiali na hodowlę ryb. Ten wybór okazał się trwalszy niż niejedna moda gospodarcza, bo gospodarka stawowa działa tu do dzisiaj i wchodzi w skład rozległego kompleksu Doliny Górnej Wisły. Karp pochodzący z okolicznych gospodarstw trafia zimą na stoły w całym regionie, a jesienne odłowy przyciągają gapiów, którzy chcą zobaczyć, jak wygląda spuszczanie stawu. Przy okazji warto pamiętać, że stawy są własnością prywatną albo dzierżawioną, więc wchodzenie na groble bez zgody gospodarza nie jest spacerem po lesie. Ścieżki między stawami bywają wąskie i śliskie, szczególnie po deszczu, a wieczorem naprawdę ciemne.

Ptaki, czyli powód, dla którego przyjeżdżają lornetki

Kombinacja płytkich stawów, trzcinowisk i wielkiego zbiornika tworzy warunki, jakich w innych częściach kraju po prostu brakuje. Wiosną i jesienią zatrzymują się tu tysiące ptaków wędrownych, a przez cały sezon lęgowy można obserwować gatunki, które w miastach widuje się wyłącznie na zdjęciach. Czaple, kormorany, perkozy, rybitwy, bąki, ślepowrony, mnóstwo kaczek i siewkowców — lista jest długa i zmienia się z tygodnia na tydzień. Obserwatorzy przyjeżdżają najczęściej wczesnym rankiem, bo wtedy ruch jest największy, a światło najlepsze. Podstawowa zasada brzmi: obserwujemy z dystansu, nie schodzimy z dróg, nie wchodzimy w trzciny i nie próbujemy nagonić ptaków bliżej dla lepszego kadru. Płoszenie w okresie lęgowym potrafi zniszczyć cały sezon rozrodczy kolonii, a to strata, której nie da się odrobić. Kto planuje dłuższy pobyt, powinien też sprawdzić granice obszarów chronionych, bo część terenu objęta jest siecią Natura 2000.

Rower, spacer i nurkowanie

Teren jest płaski, więc rower sprawdza się tu lepiej niż gdziekolwiek indziej w powiecie. Z centrum Pszczyny do Wisły Wielkiej jedzie się kilkanaście minut, a dalej można ruszyć wałami i drogami gospodarczymi w stronę Goczałkowic albo Strumienia. Popularna jest pętla łącząca oba zbiorniki, z przystankiem przy kościele Trójcy Przenajświętszej i przy stawach. Amatorzy dłuższych wypraw dojeżdżają stąd do zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego w Pszczynie oraz do pokazowej zagrody żubrów, co razem daje przyzwoity całodniowy plan. Nurkowie korzystają z bazy przy ulicy Zacisze nad zbiornikiem Łąka; widoczność bywa różna, ale dla szkoleń i treningów warunki są wystarczające. Latem nad wodą działają dwa kampusy harcerskie, przez które przewijają się grupy z całego województwa. Dojazd, parkingi i rozkłady autobusów opisaliśmy osobno w dziale informacji praktycznych.

Kiedy przyjechać i czego nie robić

Najlepszy czas na obserwacje przyrodnicze to kwiecień, maj oraz wrzesień i październik. Lipiec i sierpień należą do wypoczywających nad zbiornikiem Łąka, wtedy też najtrudniej o miejsce parkingowe w weekend. Zima ma swój urok, zwłaszcza gdy zbiorniki zamarzają, ale wchodzenie na lód jest tu wyjątkowo ryzykowne — prądy i zmienny poziom wody powodują, że pokrywa bywa nierówna i cienka w miejscach, gdzie z brzegu wygląda solidnie. Najczęstsze błędy przyjezdnych to kąpiel w miejscu niedozwolonym, rozpalanie ognisk poza wyznaczonymi paleniskami, wjazd samochodem na groble stawowe i zostawianie śmieci przy brzegu. Każde z nich kończy się tak samo: interwencją, mandatem albo zamknięciem kolejnego kawałka terenu dla wszystkich. Warto też zabrać środek na komary, bo w sezonie potrafią być bezlitosne, oraz obuwie, którego nie szkoda ubłocić. Historię tych zbiorników i to, jak zmieniły wieś, opisujemy na stronie poświęconej dziejom Wisły Wielkiej, a bieżące komunikaty o wydarzeniach znajdziesz na stronie głównej.